ZNAJDŹ SWOJĄ NISZĘ!

ZNAJDŹ SWOJĄ NISZĘ!

Raz na jakiś czas słyszy się, że content zakupowy na Instagramie, który bezpośrednio przekierowuje do sklepu online to kolejny trend marketingowy, który wcześniej czy później minie. Też tak sądzicie? Rozmawiamy z Idą Myran, założycielką norweskiego butiku online z odzieżą sportową runwild.no o mediach społecznościowych i strategii sprzedaży. W ciągu zaledwie 2 tygodni korzystania z Lettly, runwild.no odnotowało najwyższy współczynnik konwersji ze wszystkich kanałów.

 

wywiad runwild.no

 

Rozpoczęłaś działalność sklepu internetowego ze sportowymi ubraniami w 2014 roku. Jak to wszystko się zaczęło? Co było największą inspiracją?

Większość norweskich sklepów sportowych, tych online i offline oferuje te same typy produktów, często nudne i zupełnie nie motywujące. Poczułam potrzebę stworzenia innego sklepu! Jako aktywna biegaczka, szukałam różnych inspiracji na zagranicznych stronach internetowych oferujących nie tylko odzież, ale także motywację. Najważniejsze dla mnie są ubrania, które nie tylko spełniają swoją sportową funkcję, ale także są kluczowym czynnikiem wpływającym na zachęcenie do aktywności i poczucie się po prostu dobrze w tym, co się nosi.

Zawsze miałam marzenie, aby zacząć coś na własną rękę. W pewnym momencie, pojawiła się wizja sklepu. Wiedziałam, że ten pomysł może naprawdę odnieść sukces! Od samego początku (od roku 2014) do kolejnego roku, nasze obroty wzrosły o 370% tylko przy jednym zatrudnionym pracowniku!

Staliśmy się nr 1 i widzimy duże zainteresowanie tym, co robimy. Zarówno od strony dostawców jak i naszych klientów. Dostrzegamy, że na rynku, na którym jest dość duża konkurencja, nasz pomysł ma potężną grupę odbiorców. Chcemy, aby nasz sklep pojawiał się w każdym momencie, kiedy klient pomyśli o ubraniu do ćwiczeń czy zwykłych ubraniach do relaksu.

Ze względu na ogromny trend na bycie “fit”, prawie codziennie powstają coraz to nowe sklepy sprzedające sportowy asortyment. Jak odróżnić się od konkurencji?

Od samego początku staraliśmy się, aby wizja biznesu, którą ustalimy na samym początku nie zmieniła się. Wiedzieliśmy, że chcemy iść w trochę innym kierunku niż konkurencja, która w większości przypadków oferuje dość bezpieczne połączenia kolorystyczne odpowiadające masowym potrzebom. My zwróciliśmy się w kierunku bardziej niszowym. Dużo kolorów, wzorów, nadruków. Wielu naszych klientów dawało nam znać, że nawet nie wiedzieli, że niektóre marki mają takie kolorowe opcje, a mogli je dostać właśnie w naszym sklepie.

Kiedy zdecydowałaś się na założenie profilu na Instagramie? Jak planujesz content na Instagramie?

Oficjalnym profil założyliśmy zaraz po tym, jak wystartowaliśmy z firmą. Szybko dostrzegliśmy potrzebę stworzenia naszego własnego wizerunku i Instagram miał nam w tym pomóc. Jeśli chodzi o naszą strategię contentową, ustalamy ją w każdą niedzielę. Naszym głównym celem jest tworzenie inspirujących postów, które będą motywować i dawać przykład. Wiemy, że content może się zmienić, zresztą tak samo jak nasza firma, dlatego musimy wszystko dostosowywać na bieżąco. Stąd też planujemy treści z tygodniowym wyprzedzeniem.

Na dzień dzisiejszy macie 29 000 obserwujących na Instagramie. Jak zdobyliście pierwsze 1 000? Był jakiś przełomowy moment czy raczej stały wzrost?

Na początku zdobycie pierwszego 1 000 obserwujących nie było czymś nadzwyczajnym. Użytkownicy chętnie wchodzili w interakcje z markami. Pierwszy 1 000 został dość łatwo osiągnięty. Właściwie mieliśmy stały wzrost dzięki naszym influencerom jak i akcjom, które sami generowaliśmy.

Jakie inne kanały społecznościowe używasz? Który z nich jest najbardziej skuteczny jeśli chodzi o sprzedaż, a który w największym stopniu angażuje użytkowników?

Facebooka i Instagrama używamy od samego początku, natomiast dopiero teraz zaczęliśmy przygodę ze Snapchatem. Mając na uwadze statystyki sprzedażowe, najskuteczniejszą platformą jest Facebook. Ale jeśli chodzi o budowanie zaangażowania z naszymi fanami – zdecydowanie Instagram, który wydaje się najlepszym miejscem do tagowania znajomych i komentowania.

Zaczęłaś używać Lettly, najpierw jako trial, a po 14 dniach zapisałaś się jako regularny klient Lettly. Jak zmieniły się wyniki sprzedażowe?

Dostawaliśmy wiele pytań od naszych fanów na Instagramie – o produkty, ceny i rozmiary. Lettly okazało się zmianą, która wyszła wszystkim na dobre – zarówno klientom jak i nam. To idealne narzędzie do analizowania wyborów zakupowych naszych klientów i mierzenia sprzedaży.

Na początku zapisaliśmy się na 14-dniowy trial Lettly, którego efekty stanowiły 7% naszego przychodu. Lettly było także odpowiedzialne za 5,4% wzrost ruchu na naszej stronie internetowej i najwyższy współczynnik konwersji (4,23%) wśród wszystkich naszych kanałów. To był dla nas znak, że warto z Lettly przejść na stały poziom współpracy. Kolejne 2 tygodnie przyniosły 9,2% przychodu, więc prawie dwukrotnie wyższy niż podczas okresu próbnego!

Co najlepiej sprawdza się na Instagramie? Konkursy? Rozdawki? Quizy? Jak aktywni są fani?

Zdecydowanie akcje z rozdawaniem produktów od znanych marek! W naszym przypadku bardzo dobrze sprawdzają się produkty związane ze światem technologii i sportu. Kilka razy zdarzyło nam się robić akcję, w której nasi fani mieli za zadanie otagować nie tylko siebie na zdjęciu, ale także swojego przyjaciela (aby polubił nasz profil i też coś wygrał). Ostatnia akcja wygenerowała aż 5000 komentarzy i tagów oraz 1000 nowych obserwujących.

Skupiasz się obecnie na norweskich klientach. Masz w planach otwarcie się na bardziej międzynarodową grupę odbiorców?

Chcemy skupić się na norweskim rynku. Co nie zmienia faktu, że mamy też dużo zapytań ze świata – np. z pytaniami czy wysyłamy zagranicę. Na dzień dzisiejszy nasze strategie są szyte pod rynek norweski. Chociaż kto wie co przyniesie następny rok?

Leave a Reply