3-SEKUNDOWA WALKA O UWAGĘ

3-SEKUNDOWA WALKA O UWAGĘ

Arieta Prusak Walka o uwagęW digital marketingu warto być wizjonerem czy tradycjonalistą? Po jednej stronie barykady stoją zwolennicy nowych technologii i entuzjaści wprowadzania futurystycznych zmian. Po drugiej, obrońcy tworzenia trwałych strategii komunikacji. Gdzieś pośrodku – ci, którzy szukają złotego środka. Wyszukują nowe trendy i dostosowują je do spójnych komunikatów marketingowych. O wizji marketingu w social mediach rozmawiamy z Arietą Prusak – właścicielką agencji kreatywnej MOXIE. Na co dzień pracuje z markami z sektora lifestyle, w szczególności związanymi z modą i gastronomią. W swoim portfolio ma marki takie jak Magda Hasiak, Quiosque, Confashion, Body Chief czy Magazyn Food Concept.

 

 

Już od dobrych kilku lat mówi się, że najbliższy rok będzie rokiem mobile lub dla odmiany content marketingu czy video. A jak to wygląda w praktyce?

Zmiany w rozwoju technologii i komunikacji pędzą jak nigdy dotąd. Kiedy my w Polsce na konferencjach czy w artykułach opowiadamy, że następny rok będzie rokiem video, to oznacza, że tak naprawdę jest to już stały element codziennego życia większości konsumentów, do których chcemy trafić z przekazem. Wystarczy spojrzeć na kilkumilionowe zasięgi czołowych polskich youtuberów, żeby wiedzieć, że dobry content video to nie przyszłość, a teraźniejszość. Jeśli obecnie wiadomo, że do naszych smartfonów sięgamy 150 razy dziennie, jak to możliwe, że zdarzają się strony internetowe, które nie są responsywne? Prawda jest taka, że aby nie stać w miejscu, trzeba biec. A zmiany częściej budzą lęk i niechęć niż podekscytowanie.

A może warto zwrócić uwagę na te mniej oczywiste tendencje? Co Cię zainteresowało w trendach światowych w digital marketingu? Czy widzisz wdrożenie takich rozwiązań na gruncie polskim?

Odkąd na jednej z konferencji, Mark Zuckerberg zapowiedział, że Facebook skupia się na budowaniu botów w aplikacji Messenger na bieżąco śledzę wprowadzanie pierwszych tego typu rozwiązań wśród marek modowych i dużych e-commerce. Co prawda, dotychczasowe wdrożenia jeszcze kuleją i są dalekie od doskonałości, ale jestem pewna, że za chwilę zaczniemy przyzwyczajać się do tego, że na Facebooku nie tylko konsumujemy treści, ale też robimy zakupy bezpośrednio z okna czatu. Tym bardziej, wszystkim klientom, którzy myślą o swoich własnych dedykowanych aplikacjach mówię: nie warto!

Coraz trudniej jest zwrócić uwagę odbiorców, zwłaszcza tych z pokolenia Y i Z. W jaki sposób zawalczyć o klientów marki?

Trudność polega na tym, że faktycznie w mnogości przekazów, marki muszą konkurować o uwagę swoich potencjalnych klientów. Ale prawda jest taka, że czas, jaki poświęcamy na konsumpcję mediów z roku na rok się zwiększa. Zwiększa się jednak też zapotrzebowanie na ciekawe i angażujące treści. Klienci są wyczuleni na niektóre formy reklamy. Wiedzą, że like czy share to tak naprawdę waluta. To ich głos oddany na rzecz produktu, czy konkretnej marki. Chcą więc wchodzić w interakcję z tymi, które faktycznie im coś oferują: dostarczają ciekawych treści, przeżyć, potrafią zaciekawić, czy rozśmieszyć. Powiedzenie klientom, że mamy najlepszy produkt nic nie da. Ale pokazanie tego, jak  np. ten produkt może rozwiązywać ich realne problemy daje szansę na zatrzymanie odbiorcy na chwilę dłużej. Dlatego też marki, które w swojej komunikacji odwołują się do istniejących problemów społecznych, zabierają głos w ważnych kwestiach i potrafią to przedstawić w dostosowany do medium czy miejsca sposób – wygrywają.

 

Arieta Prusak Walka o uwagę

Czy trudno przekonać klientów agencji do bardziej niszowych kanałów – np. Vine’a?

Jeśli kanały, które rekomendujemy trafiają do grupy odbiorców klienta to nie ma z tym problemu. Zawsze w tego typu sytuacjach pomagają duże liczby, które można przedstawić, jak np. liczba pobrań danej aplikacji w ostatnich miesiącach, wzrosty rok do roku czy poziom interakcji. Kiedy chcemy przekonać klienta do nowego narzędzia, czy kanału komunikacji robimy to, bo dokładnie wiemy, jaką funkcję ma spełniać i do kogo być kierowany. Problem widzę czasami z drugiej strony, kiedy klienci mówią: “słyszeliśmy, że jest teraz coś takiego jak Snapchat, może zaczniemy go używać, bo to teraz modne?” A okazuje się, że grupa docelowa ich produktu to osoby w wieku 25+, gdzie jak wiadomo używanie Snapchata jest zdecydowanie mniej popularne niż u nastolatków.

Dzisiaj nie wystarczy już tylko być w Internecie. Należy być aktywnym, angażować się, wychodzić z inicjatywą, szukać. Czy masz nietypowe przykłady na to, jak marki szukają nowych form i źródeł ruchu w sieci?

Wbrew pozorom, najbardziej nietypowe są te marki, które mają bardzo spójnie przemyślaną strategię komunikacji i konsekwentnie ją realizują. Bez względu na nowy produkt czy usługę, którą chcą promować potrafią o nich opowiadać w sposób, który preferuje ich docelowy odbiorca. Nie skaczą w każdym sezonie czy roku z jednego sposobu komunikacji w drugi. Jeśli pojawia się nowy kanał czy trend selektywnie do niego podchodzą i wykorzystują jako narzędzia do realizowania swojej strategii komunikacji. Te marki osiągają sukces i potrafią prawdziwie angażować. Nie ważne, jak wiele kanałów społecznościowych czy reklamowych będziesz posiadać, ważne, jaki jest twój przekaz i informacja, którą chcesz się podzielić.

Nawet najmniej luźne i spontaniczne marki szukają pomysłów na swoją promocję – np. stawiając na zakulisowe zdjęcia z różnego rodzaju wydarzeń lub nieszczególnie obrobiony materiał. To pójście na łatwiznę?

To zależy: jeśli wrzucane do sieci czy mediów społecznościowych materiały są nieestetyczne to jest to problem. Często widać go np. na Instagramie, gdzie estetyka zdjęć to podstawa i tam każde zdjęcie powinno być piękne. Wrzucanie surówki tylko po to, żeby coś się tam znalazło nie ma sensu. Z drugiej strony użytkownicy doceniają autentyczność, którą można w łatwy sposób pokazać właśnie zakulisowymi materiałami. Wszystko zależy od tego, czy jest to działanie świadomie prowadzone, czy dzieje się tak, bo po prostu tak wyszło i stawia się ilość ponad jakość. Nawet zakulisowy materiał powinien być możliwie jak najbardziej estetycznie przedstawiony.

 

Arieta Prusak Walka o Uwagę

Możliwości przedstawienia treści jest mnóstwo, a każdy kanał ma swoje preferowane rodzaje. Jaki format jest najbardziej angażujący na Facebooku i Instagramie?

Facebook (który jest również właścicielem Instagrama) mocno konkuruje z YouTube i promuje treści video. Mimo to, z tego, co obserwujemy na fanpage’ach, które prowadzimy, zdecydowanie wyższy poziom interakcji wśród odbiorców nadal mają zdjęcia. To, co jednak bardzo dobrze się sprawdza to treści video tworzone konkretnie pod daną platformę. Z powodu tego, że prawie nikt nie włącza dźwięków video na Facebooku, świetnie działają materiały, które mają duże widoczne, napisy, dzięki którym w ciągu 3 pierwszych sekund jesteśmy w stanie zatrzymać uwagę potencjalnego klienta marki na dłużej, a jak wiadomo właśnie o tę uwagę toczy się walka.

Co czytasz, na jakie platformy zaglądasz gdy chcesz podpatrzeć te najbardziej futurystyczne trendy w digital marketingu i reklamie?

Bardzo cenię sobie codzienną prasówkę Bartłomieja Raka, po prognozy długoterminowe sięgam do Natalii Hatalskiej, a o nowinkach ze świata technologicznego dowiaduję się z kanału Casey’go Naistat’a na YouTube. W każdej dziedzinie wybieram sobie osoby, których zdanie cenię i wykorzystuję ich jako filtr mnogości informacji. Wiem, że oni dokonali już za mnie selekcji (i oszczędzili mój czas) treści, dzięki czemu nie jestem przytłoczona liczbą portali, które każdego dnia trzeba sprawdzić.

 

Leave a Reply